Lifestyle, Podróże

Jak przetrwać długą podróż samolotem?

Kiedyś panicznie bałam się latać – do tego stopnia, że podczas mojego pierwszego w życiu lotu  do Londynu przez bite półtorej godziny odmawiałam zdrowaśki. Później jednak w moim życiu zaroiło się od podróży, a loty chcąc nie chcąc stały się jego nieodłącznym elementem. Nie powiem, żeby podróże samolotem stały się dla mnie przyjemnością, bo umówmy się, nie są nią. Uważam jednak, że skutecznie okiełznałam latające maszyny. Mam swoje sposoby na przetrwanie długodystansowych lotów, więc jeśli jesteś pełna obaw przed wielogodzinną podróżą, skorzystaj z kilku moich rad.

Wiedz, czego potrzebujesz

Mądrze spakuj swój bagaż podręczny. Na lotach długodystansowych (bez względu na linię lotniczą) zawsze dostaniesz podstawowy pakiet, czyli poduszkę, koc i słuchawki. Ja jednak w taką podróż nie wybieram się bez:

  • zagłówka –  zdecydowanie ułatwia zasypianie w pozycji siedzącej. Amortyzuje też szyję, więc po kilku godzinach wyginania śmiało ciała na wszystkie strony nie cierpię na potworne skurcze czy ból karku
  • opaski na oczy – według mnie absolutna konieczność. Kup taką, która naprawdę dobrze przylega do głowy i zapewnia iście egipskie ciemności. Opaska to Twoja przepustka do efektywnej drzemki na pokładzie.
  • grubych skarpet – siedzenie w butach przez wiele godzin jest męczarnią dla stóp, ale bez nich szybko zaczniesz odczuwać chłód. Para grubych, wełnianych skarpet to dobre rozwiazanie. Odciążysz stopy, a nie będzie Ci zimno od podłoża.

Pij ile wlezie

Mam obsesję na punkcie odwodnienia, więc o wodę proszę zawsze. Nawet, gdy jestem pogrążona w pół letargu, wyrywam się z niego, by skorzystać z oferowanej przez stewardessę szklanki wody. Nie zaniedbuj tego. Wiem też, jak zbójeckie są ceny w strefach wolnocłowych, ale szczerze polecam przed wejściem na pokład kupić dodatkową butelkę. Nie ma czegoś takiego jak nadmiar wody w czasie lotu.

Rozprostuj zbolałe kości

Nie chcę straszyć zakrzepicą, ale lepiej dmuchać na zimne. Staraj się regularnie wstawać i choć odrobinę poruszać. Ja zawsze wykonuję szybką gimnastykę w toalecie – wspięcia na palce, krążenia ramion, naprawdę najprostsze możliwe ćwiczenia. Dzięki temu będziesz czuć się lepiej w ciągu lotu i nie dopadną Cię okropne skurcze.

To tylko kilka porad, dzięki którym długa podróż staje się bardziej znośna. Powiedz, czy też wcielasz je w życie?

2 komentarze

  1. Emza

    5 kwietnia 2019 at 13:26

    Nigdy nie miałam problemu z długimi podróżami samolotem, przeżyłam ich zaledwie kilka ale nie było źle w porównaniu do tych samochodem…
    Rady bardzo przydatne:)

  2. Agnieszka

    24 marca 2019 at 20:59

    Przydatne rady- najczęściej jednak latam z dziećmi i to na trasach nie dłuższych niż 5 godzin- więc o drzemce mogę zapomnieć, wyciszeniu również- woda to jest to o czym również nie zapominam…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

Odpowiedz