Lifestyle

Jak zacząć dbać o swoją kondycję fizyczną?

Zajęcia trwają na uczelni do wieczora, więc kupię coś słodkiego po drodze. Wracam do mieszkania i odzywa się mały głód, a na mały głód najlepszy będzie batonik. Oglądam serial na Netflixie, więc sięgnę po jakieś przekąski. Coś słodkiego.
Rozmowa ze współlokatorką:
– Będę siedzieć do rana nad esejem. Muszę iść do sklepu, bo umrę z głodu.
– Pójdę z Tobą, bo czeka mnie dużo pracy.
Co dziś kupujemy?  Ciastka, orzeszki w czekoladzie, ciastko z wiśnią, do tego kolorowy napój i lody, bo byłī na promocji. Po takim zestawie na głowę, przecież jedna paczka ciastek czy jedne orzeszki na dwie osoby to za mało.
Słodycze to mój kompan, kompan od najmłodszych lat. Nie tylko mój — moja mama też je uwielbia. Niby za potrzebowanie na cukier mam we krwi? Wiele osób nie pojmuje, że słodycze potrafią być prawdziwym uzależnieniem. Jak alkohol, papierosy i hazard. Tylko słodycze serwujemy swoim dzieciom od najmłodszych lat.

Krok pierwszy: znajdź swoje słabe punkty

Moim słabym punktem były słodycze. Uroczystości rodzinne, spotkanie na kawę i ciastko, domowe pieczenie ciasta. To, że domowe, nie znaczy, że miało mniej cukru! Odstawienie słodyczy okazało się prawdziwym wyzwaniem. Jednak nie to jest największym problemem.

Ciągły brak czasu

Za moment nastąpi najgorszy czas, czyli zmagania z sesją egzaminacyjną. Właściwie to czas przygotowań do egzaminów, kiedy tonę w książkach, notatkach i projektach zaliczeniowych. Dodam do tego pracę zdalną, zajęcia na uczelni w obcym języku i pisanie pracy magisterskiej. Doba nadal ma tylko 24 godziny.
Czy brak czasu jest wymówką?
Pewnie, że może nią być. Powiedzmy sobie szczerze: znalezienie wymówki to nic trudnego. Staram się tak rozplanować zadania w ciągu dnia znaleźć chwile dla siebie. Nie „chwilę”, a „chwile”. To znaczna różnica!
Ćwiczenia na siłowni nie są dla mnie problemem. Mogłabym nie schodzić z bieżni, a potem nie wychodzić z sauny. Niestety teraz nie mogę sobie pozwolić na marnowanie czasu. Dojazd autobusem do najbliższej siłowni to 30 min. Dodać czas spakowania się, czas stania na przystanku i czasem stania w korku.
Co więc ćwiczę i jak często w okresie życiowego zabiegania?

Jak zacząć dbać o kondycję fizyczną, gdy brakuje czasu?

Niby masz ochotę zrobić coś dla siebie, ale mimo wszystko widzisz jakieś przeszkody? Brak czasu, pieniędzy na karnet na siłownię, nowy strój sportowy, brak możliwości (mieszkasz w małej miejscowości, akademik jest daleko od centrum, albo w tym wieku to już nie ma sensu?) to tylko wymówki.
Nie musisz od razu kupować stroju sportowego. Ze specjalnych przyrządów i tak nie skorzystasz. Nie ma potrzeby płacić za zajęcia z trenerem, jeżeli tylko to hamuje cię przed startem. Pomyśl, że ta odrobina aktywności fizycznej to inwestycja na całe życie.

 

Mój plan to minimum 3 dni aktywności w tygodniu po co najmniej 30 minut. Zazwyczaj jest to przedział między 30-60 minut.

Co ćwiczę? Stawiam na gotowe treningi. Nie muszę wówczas poświęcać czasu na myślenie, planowanie, dobieranie co po kolei zrobię.
Zdecydowanie moim faworytem jest Ewa Chodakowska. Jak ona dźwignęła Polki z kanap? Nie wiem, ale Skalpel nie wymaga żadnego sprzętu, trwa 30 min i wyciska ze mnie siódme poty.
Jeżeli macie podstawowy sprzęt do ćwiczeń: hantle, skakanka, polecam Fitness Blender. Na stronie, w zakładce wideo macie do dyspozycji się bardzo przyjazną wyszukiwarkę. W kilka sekund znajdziecie odpowiedni trening. Wystarczy określić czas jaki chcemy poświęcić na trening, można też określić jaką ilość kalorii chcemy spalić, dostosować trening do naszego poziomu zaawansowania i dobrać sprzęt, jaki mamy i jaki chcemy wykorzystać. Ogromnym atutem jest ilość treningów. Wybór jest tak szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie i nawet po kilku tygodniach nie ma mowy w przypadku Fitness Blender o monotonii.

Pamiętaj, że wymówki są dla słabych! Sesja, praca, dziecko, eseje wszystko może stać się dobrym usprawiedliwieniem, ale przy dobrej organizacji możesz i powinnaś wreszcie wygospodarować czas dla siebie.

Odpowiedz