Lifestyle

Jak reagować na krytykę?

Boimy się krytyki. Czasami ten strach jest tak duży, że uniemożliwia jakiekolwiek działanie, pójście do przodu, wprowadzenie zmian. Czy znasz ten problem z autopsji?

Ja znam. Krytyki obawiałam się praktycznie od dziecka, co jest naprawdę niezrozumiałe, biorąc pow uwagę, że wychowałam się w bardzo kochającym domu. Mimo to bałam się krytyki, przede wszystkim ze strony rówieśników, ale również nauczycieli w szkole i ludzi zupełnie obcych. To, w połączeniu z niską pewnością siebie, wpędzało mnie tylko w jeszcze większą frustrację.

Jak sobie z tym poradziłam? 

Ok, nie będę kłamać, że każda krytyka spływa po mnie jak po kaczce. Mimo to nie boję się już podejmować rzeczy nowych, próbować, proponować czegoś od siebie. Przede wszystkim zawsze zadaję sobie pytanie: czy to, co usłyszałam, to konkretna, uzasadniona czymś opinia, czy zwykły hejt? To bardzo ważne rozróżnienie, które pozwoli Ci lepiej radzić sobie w relacjach z ludźmi.

Krytyka a hejt

  • „Powinna pani podejść do zagadnienia bardziej wnikliwie, nie wyczerpała pani tematu i nie skorzystała z wszystkich dostępnych źródeł.”
  • „Widzę, że ostatnio szybko wpadasz w złość i wahania nastrojów, może potrzebujesz pomocy specjalisty?”
  • „Nic nie potrafi pani zrobić jak należy, jest pani beznadziejna, nic pani nie umie.”
  • „Jesteś nienormalna, idź się leczyć.”

Widzisz różnicę pomiędzy tymi wypowiedziami? Dwie pierwsze to konstruktywne opinie, które może nie są miodem na Twoje uszy, ale zmuszą Cię do przemyśleń. W rezultacie możesz albo przyznać rację temu, kto je wypowiedział, albo wejść z nimi w rzeczową polemikę. Z pozostałymi dwoma wypowiedziami polemizować nie będziesz, bo jak? Opierają się na języku nacechowanym emocjonalnie, mają negatywny wydźwięk, ale nie niosą za sobą konkretnej treści. Ich autor nie chce wywołać w Tobie refleksji czy zmusić Cię do samooceny, ale dopiec Ci, sprawić, że poczujesz się źle sam ze sobą. Prawdopodobnie on sam czuje się ze sobą źle, ma gorszy dzień lub poważne problemy i daje im w ten sposób upust. To nie Twoja wina i musisz być ponad to. Nie daj się wkręcić w emocjonalne gierki.

Jak reagować?

Krytykę pierwszego rodzaju zawsze staram się przyjąć z pełnym zrozumieniem intencji autora, wiedząc, że odnosi się do mnie z szacunkiem. Nie czuję się może świetnie, ale mogę wyciągnąć wnioski, a w efekcie polepszyć coś w sobie i swoim zachowaniu. Takiej krytyki nie trzeba się bać. Trzeba tylko oswoić własne reakcje na nią. Krytyka, która nosi znamiona hejtu jest bardziej bolesna w pierwszym momencie, ale ponieważ zrozumiałam jej mechanizm, łatwiej przechodzę nad nią do porządku dziennego. To zwykłe granie na emocjach, na które po prostu nie będę odpowiadać. Zaciskam zęby, odpowiadam uprzejmie i idę dalej. To prosta, ale skuteczna recepta, by nie zwariować w naszym pełnym problemów świecie.

 

 

 

Odpowiedz